Diary – June

Wreszcie nadeszło lato! Prawdziwe, słoneczne, ciepłe. Gdy tylko nastały pierwsze ciepłe dni świat jakby zrobił się bardziej kolorowy, a tłumy ludzi spacerujących po mieści są doskonałym dowodem, jak bardzo każdy z nas za tym letnim ciepłem już tęsknił. Kraków zapełnił się więc rowerzystami, spacerowiczami, amatorami pikników i wypadów do barów i restauracji (obowiązkowo na świeżym powietrzu). Sama również przywróciłam do życia swoją letnią garderobę i zaopatrzona w plastry ruszyłam przed siebie w kolejne słoneczne czerwcowe dni. Zapraszam więc serdecznie na podsumowanie miesiąca.

cz13

Miesiąc rozpoczął się od jubileusza naszej matury. Pomyśleć, że 10 lat temu stałam przed kardynalnymi pytaniami o moją przyszłość, pracę i życie rodzinne. Tyle obaw, wątpliwości, nadziei… Nigdy nie przypuszczałabym, że dojdę do takiego etapu, jaki osiągnęłam teraz. Patrząc więc na tych wszystkich ludzi uświadomiłam sobie jak wiele dobra spotyka mnie w życiu każdego dnia oraz jak szybko te 10 lat minęło. Kiedy?! Patrząc na swoje zdjęcia z liceum ze spokojem dochodzę do wniosku, że się właściwie nie zmieniłam. Pojawiło się kilka siwych włosów, zmęczone spojrzenie i gdzieniegdzie niechciane fałdki, ale w gruncie rzeczy wciąż jestem dawną sobą. Wielu ze spotkanych znajomych zmieniło się diametralnie, miałam wręcz problem z rozpoznaniem ich. Podsumowując, jubileusz naprawdę się udał. Przypomniałam sobie, jak fajnie było być w liceum. Gdyby stworzono wehikuł czasu i zaproponowano mi powrót do czasów licealnych, nie wahałabym sie ani chwili.

Wreszcie w sklepach pojawiły się truskawki i czereśnie. Nie mogłam się powstrzymać i odmówić ich sobie, zwłaszcza że sezon na te owoce, jest naprawdę krótki.

cz1

Pozytywną wiadomością, która zaskoczyła mnie w tym miesiącu, była znaczna poprawa mojego stanu zdrowia. Odebrane wyniki okazały się być zdecydowanie lepsze, niż te z przed trzech miesięcy. Przeprowadzone USG również potwierdził, że nowa kuracja farmakologiczna naprawdę działa. Była to jedna z najważniejszych informacji czerwca, bo jak mawia klasyk: zdrowie jest przecież najważniejsze!

Dobre samopoczucie postanowiłam przekuć na aktywniejsze spędzanie wolnego czasu po pracy.  Nie odmawiałam więc sobie długich spacerów po Skałkach Twardowskiego oraz po Starym Mieście.

cz16

cz3

cz4

Kraków nie przestaje mnie zachwycać, chyba nigdy nie będę miała dość. Zawsze znajdzie się coś nowego, albo coś na co wcześniej nie zwracałam uwagi, poza tym oferta miasta skierowana zarówno do turystów, jak i do mieszkańców jest naprawdę bardzo kusząca, zwłaszcza latem – aż żal nie skorzystać! Tak też odwiedziłam Republikę Śledzia na ulicy Stolarskiej ( jedliście kiedyś śledzie w salsie z mango? pycha!), czy kawiarnię Rio na ulicy Św. Jana, gdzie z nieskrywaną przyjemności wybrałam się na kawę sama ze sobą. 17.06.2017 wybrałam się z Panem Mężem i znajomymi na bardzo klimatyczny koncert jazzowy w wykonaniu Robert Chyła Quartet do Harris Jazz Piano Bar przy Rynku Głównym.

 

cz6

cz5

cz10

cz9

cz2

O wypadzie do kina na film Wonder Woman możecie przeczytać tu. Oprócz zabrania o swoje kulturalne potrzeby w czerwcu postanowiłam wreszcie zadbać o swój balkon. Dokupiłam kwiatki, uzupełniłam smutne luki w doniczkach i teraz wszystko wygląda już dużo lepiej. Czytałam kiedyś, że praca w ogrodzie, w kontakcie z roślinami i ziemią aktywuje hormon szczęścia. Osobiście jestem przekonana, że na mnie to działa! Nie tylko sadzenie roślin, ale przede wszystkim obserwowanie ich wzrostu, radość z pojawiających się nowych pączków i listków. Spędzanie czasu na takim ukwieconym balkonie to prawdziwa przyjemność (chyba, że jesteście szczęściarzami z ogrodem, wtedy przyjemność jest jeszcze większa).

cz14

Bardzo miłym zaskoczeniem była zorganizowana przez naszego szefa sesja Life Cooking w hotelu Radisson Blu przy ulicy Straszewskiego. Tematem była kuchnia meksykańska. Co prawda nie jestem jej wielką fanką, ale potrawy wyszły naprawdę świetnie, a ja mogłam poczuć się jak zawodowy szef kuchni. Dużo się też przy tym nauczyłam i zdecydowanie uznaję to za bardzo fajne, inspirujące doświadczenie.

cz7

cz8

To był naprawdę świetny miesiąc. Mam nadzieję, że następny będzie równie udany. A jak Wam minął czerwiec?

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s