Za co kocham Budapeszt

Gdyby ktoś dał mi możliwość przeprowadzki do dowolnego miejsca w Europie sądzę, że wybrałabym Budapeszt. W podsumowaniu lipca (tu) wspomniałam, że miałam okazję pod koniec miesiąca znów odwiedzić to fantastyczne miasto. Ten wyjazd postanowiliśmy jednak spędzić na zupełnym chilloucie. Zwiedzanie było ostatnio (relacja tu i tu), teraz chcieliśmy się poprostu zrelaksować. Tym razem Budapeszt postanowiliśmy…

Seaside Travel – Gdynia & Sopot

Ostatni raz nad morzem byłam we wrześniu 2016 roku. Jeden dzień w Międzyzdrojach tylko aby przypomnieć sobie, jak wygląda Bałtyk (relacja z tego wypadu tutaj). Teraz znów miałam okazję spotkać się z morzem, a to za sprawą mojej Bratniej Duszy, która postanowiła porzucić Kraków i ruszyć w kierunku morskich fal, mew i wiatru. Padło na…

Diary – July

Lipiec, cóż to był za miesiąc! Zdecydowanie jeden z najintensywniejszych dotychczas, sprawił mi jednak mnóstwo radości i podarował mi wiele niezapomnianych wspomnień. Zapraszam Was więc na subiektywne podsumowanie mojego lipca 2017. Już pierwszego dnia lipca ruszyliśmy do Kostrzyna nad Odrą, aby odwiedzić Dziadka. Był to pierwszy wyjazdowy weekend w tym miesiącu. Jeszcze nie wiedziałam, że…

Variety Fair – July

Nie tylko wydarzenia minionego miesiąca okazały się być dla mnie zaskakującymi, intensywnymi i wywołującymi uśmiech na mojej twarzy. Lipiec przyniósł ze sobą również wiele nowości. Było więc pysznie, kolorowo, inspirująco, kreatywnie i refleksyjnie. Chcąc podzielić się z Wami moimi osobistymi odkryciami zapraszam na Lipcowe Targowisko Różności. Starocie, zielenina i nie tylko Jestem typem zbieracza z…

Diary – June

Wreszcie nadeszło lato! Prawdziwe, słoneczne, ciepłe. Gdy tylko nastały pierwsze ciepłe dni świat jakby zrobił się bardziej kolorowy, a tłumy ludzi spacerujących po mieści są doskonałym dowodem, jak bardzo każdy z nas za tym letnim ciepłem już tęsknił. Kraków zapełnił się więc rowerzystami, spacerowiczami, amatorami pikników i wypadów do barów i restauracji (obowiązkowo na świeżym…

Variety Fair – June

Postanowiłam wrócić do cyklu wpisów na blogu z serii Targowisko Różności. Odkrywam tak wiele wspaniałych rzeczy, że naprawdę żal byłoby o nich zapomnieć wraz z mijającymi dniami. Tak też było i w czerwcu. Jest kilka rzeczy, które w czerwcu absolutnie mnie zachwyciły, od książek, po dodatki do domu i kosmetyki. Zapraszam więc na pierwszy wpis…

Racing thoughts – the longest day in 2017

21.06 to podobno najdłuższy dzień w całym 2017 roku. Maksymalizacja stanówm czy rzeczy nigdy nie miała dla mnie szczególnego znaczenia, bo czy płynę najdłuższą rzeką świata, jestem nad najgłębszym jeziorem, czy jadę najszerszą ulicą ciężko jest mi ogarnąć umysłem (i zmysłami) tą maksymalną niezwykłość. Z okazji najdłuższego dnia roku przyszło mi jednak do głowy kilka…

Superwomen are always pretty – „Wonder Woman” review

Kto powiedział, że wypad do kina to domena weekendów? Że niby tylko piątkowy wieczór, sobota, w przypływie szaleństwa może niedziela. Poniedziałek jest równie dobry na wieczorny seans w niemal pustej sali kinowej, jak każdy inny dzień. Może jest nawet przyjemniejszy niż inne dni, bo miło można zacząć cotygodniową walkę z obowiązkami. Nie ukrywam, że nie…

Wreszcie zrobiło się naprawdę ciepło i choć początek kalendarzowego lata przypada dopiero na 22.06, to osobiście ja lato zaczynam już w Dzień Dziecka, czyli 01.06. Przed nami czerwiec, lipiec i sierpień, czyli trzy miesiące pełne słońca, kolorów i dobrej zabawy (miejmy nadzieję). Gdy jednak lato mija, a za oknem robi się szaro i mokro lubię…

Diary – May

Maj okazał się pięknym, choć pogoda nas nie rozpieszczała. Długi weekend spędziłam w Zamościu. Znów było mi słodko u Babci, a świat naprawdę zapachniał popisowym tortem Babci. Powietrze pachniało kwitnącymi wiśniami, bzami i świeżą zielenią, łąki pokryły się żółtymi dywanami kwitnących mleczy. Nadszedł też czas na pierwsze grillowanie połączone z rodzinnymi spotkaniami. Maj przyniósł mi…

List z Sardynii IV

Buongiorno z rajskiej Sardynii! Znacie to uczucie, kiedy podczas urlopu zrywacie się świtem bladym, jedziecie dwie godziny do Palau oczekując całodziennego rejsu po najpiękniejszych wyspach archipelagu La Maddalena, a po dotarciu na miejsce i godzinnym oczekiwaniu na statek okazuje się, że nigdzie nie popłyniecie, bo wiatr jest zbyt silny? Jeśli tak, to wiecie, co czułam, jeśli…

List z Sardynii III

Buongiorno Kochani! Ze słonecznej Sardynii pozdrawiają dziś dwa spalone na czerwono kraby. Dobrze, że w pokoju hotelowym jest duża szafa, oboje się do niej zmieścimy – każde ze swoim wieszakiem. Plan na następny dzień zakładał wizytę w ociekającym luksusem Porto Cervo. Pan Mąż zmienił jednak plan co do wizyty u Berlusconiego i zadecydował, że pojedziemy następnego…